![]()
Blog poświęcony literaturze, sztuce i psom.

Poszukiwania
Ze swoich studiów wyniosłam świadomość tego, że w literaturze ważne jest nie tylko to, co tam odnajdujemy, wyszukujemy, ale także to, czego tam nie ma.Brzmi nieco paradoksalnie, ale tak jest. Prawdziwie dobra literatura zmusza czytelnika do konfrontacji świata przedstawionego z własnymi oczekiwaniami, ma także uruchomić odkrywanie treści ukrytych, często burzyć nasze uporządkowane sposoby interpretacji. Dopiero wtedy możemy powiedzieć, że naprawdę przeczytaliśmy książkę.
Odkrywajcie zatem to, co ukryte. Nie bójcie się wyjrzeć ze zbioru własnych pewników, czytajcie w pełni.
Dziś najpierw o powieści ,, Iloraz szczęścia”- Angie Kim. To historia amerykańsko- koreańskiej rodziny, narratorką jest jedna z bliźniąt( już dorosłych)-Mia. Najmłodszy z rodzeństwa -Eugene jest chłopcem w spectrum autyzmu, dodatkowo cierpi jeszcze na Zespół Angelmana, nie potrafi mówić, ma liczne zaburzenia motoryczne i jest niezwykle wesoły. Pewnego dnia Eugene wraca sam ze spaceru z ojcem, którego wkrótce uznaje się za zaginionego. Książka jest wielowarstwowa, mamy zagadkę związaną z zaginięciem rodzica, historię rodziny skoncentrowanej na funkcjonowaniu mocno zaburzonego dziecka ( rodziny dwurasowej), zapiski narratorki, wskazujące jak wydarzenia kwestionują przekonania bohaterów i jeszcze inne problemy. Z samego tekstu wynotowałam wiele spostrzeżeń i uwag, na przykład: ,, Właśnie dlatego nadzieja jest taka niebezpieczna: przez nią mylimy możliwe z niemożliwym”.
Miłośnikom literatury faktu polecam dwie pozycje.
Pierwsza z nich to ,, Pola” Grażyny Plebanek , próba zmierzenia się wnuczki z biografią babki- Apolonii Machczyńskiej- Świątek, postaci wpisanej w polskie mity. Ukrywająca podczas wojny Żydów, została rozstrzelana przez Niemców. Autorka wspomina Plebanki i nagle odkrywa puste miejsca w historii babci i jej części rodziny. Próbuję zrekonstruować prawdę.
Wspaniałe eseje Piotra Oczki: ,, Damy i sztalugi” to z kolei odkrywanie artystek w historii sztuki. Głęboko erudycyjne, pozwalają na kolejną lekcję o wymazywanych postaciach niezwykłych kobiet. Wrócę do nich jeszcze wielokrotnie.
Wreszcie kryminał na jesienne wieczory pod kołderką. ,, Wisząca dziewczyna” to czwarty tom z bardzo dobrego cyklu Jussiego Adlera-Olsena o Departamencie Q. Oto przechodzący na emeryturę komisarz Habersaat strzela sobie w głowę podczas uroczystego pożegnania z pracą w policji. Wcześniej jednak dzwoni do Departamentu Q i próbuje zainteresować nierozwiązaną sprawą Carla Morcka, który nie wykazuje zainteresowania. Wkrótce jednak wraz z nieodłączną ekipą musi rozwiązać zagadkę. Czyta się jak zwykle dobrze, a humor powieściowy poprawia nasz, zatem do czytania.