![]()
Blog poświęcony literaturze, sztuce i psom.

Nie wiem, jak Wy, ale coraz częściej wydaje mi się, że świat pędzi ku nieuchronnej zagładzie. Przeraża mnie zachwyt złem, obojętność i płytkość wielu relacji. I milczenie, gdy można coś zrobić, może niewielkiego, ale coś.
Jasna sprawa, że czytanie książek bywa najlepszą ze strategii przetrwania. Szukamy w nich uspokojenia, ukojenia. Ale też współodczuwania, takich przemyśleń, że inni też dostrzegają przerażające obrazy świata, czują własną niemoc i bezradność. Nie jesteśmy sami w tym niepojmowaniu zgody na zło, niesprawiedliwości, tego, że życie jest jakie jest i koniec dla wszystkich ten sam. Gdzie szukać?
W czasach, kiedy wokół pełno specjalistów różnego typu, stwierdzenie, że się czegoś nie wie, brzmi jak powiew świeżości. Zwłaszcza, kiedy wyznają to intelektualiści. Z mądrymi ludźmi o tym, czego nie wiedzą rozmawiał podczas pandemii. Filip Springer.,, Nie wiem” -to książka mądra i dająca do myślenia. Bo profesor Mikołejko mówi o heroizmie przejścia przez życie, gdy jedno co pewne, to śmierć, Julia Fiedorczuk o nadmiernej waloryzacji wiedzy przez cywilizację.Aleksandra Przegalińska – Sierakowska o nieprzewidywalnym ,, romansie” biologii syntetycznej i sztucznej inteligencji. Poruszyła mnie wypowiedź Hanny Krall, która nie wie, skąd bierze się dobro i zło.
Kolejna książka to zbiór esejów włoskiej pisarki: ,, Małe cnoty”. Można położyć ją na stoliku obok łóżka i ,, poczytywać”. Natalia Ginzburg pisze wspaniale, wiele z jej przemyśleń rezonuje w nas i skłania do przewartościowań: ,, Jeśli chodzi o wychowanie dzieci, uważam, że należy im wpajać nie małe, lecz wielkie cnoty. Nie oszczędzanie, lecz hojność i beznamiętny stosunek do pieniędzy. Nie ostrożność, lecz odwagę i lekceważenie niebezpieczeństwa”. Brzmi nieźle?Mój ulubiony esej dotyczy Anglii i Anglików: ,, Anglia jest piękna i melancholijna(…).,, W Londynie , tym szarym i czarnym mieście , to człowiek skrupulatnie troszczy się o kolory(…)”. ,, Anglikom brakuje fantazji”.
Czas na obszerne tomisko, ale- nie lękajcie się! Naprawdę może dać wytchnienie. To niezwykły słownik, napisany i tłumaczony przez BKK( Bardzo Kochających Książki).Alberto Manguel , Gianni Guadalupi: ,, Słownik miejsc wyobrażonych”. Hasła cudowne, jak i ich objaśnienia.Znajdziecie mnóstwo informacji o Krainie Ślepców, Krainie Zabawek, Dolinie Muminków, Paflagonii, Samotnej Górze, Wyspie Małżeńskich Ofiar, Krainie Oz i tak dalej.. Mnóstwo radości z czytania. Plus mapy, naprawdę!
Skuście się też na zbiór felietonów zmarłego w zeszłym roku pisarza, rysownika, architekta: Marcina Wichy- ,, Proste rzeczy”. Lubię jego sposób pisania, uważność, wrażliwość. I choć ,, Rzeczy, których nie wyrzuciłem”to moja ukochana pozycja, felietony też czyta się wspaniale.
A dla miłośników kryminałów bestseller Empiku: Sławek Gortych:,, Schronisko, które zostało zapomniane.”Historia II wojny światowej i współczesność. Piękne Karkonosze i mroczna zagadka. Rozrywka z nutką namysłu. Polecam!