Przeczekanie

Okres od stycznia do marca jest dla mnie czasem na przeczekanie. Mam wrażenie, że siedzę w gawrze, gdzie od czasu do czasu docierają do promienie słońca, niemrawo wykonuję jakieś działania, śpię, czytam, śpię ile mogę.
Znowu czekam na światło, oświetlam dom czym się da, choć rachunki wysokie.
Beatriz Scrrano zatytułowała swoją powieść:,, Ogrodem rozpaczy ziemskich” wprost nawiązując do znanego dzieła Hieronima Boscha. Bohaterką jest Marisa, ma 32 lata, od ośmiu pracuje w firmie reklamowej. Mówi, że jej zadaniem jest ,, być miłą i mamić obietnicami”. Swoją pracę uznaje za bezwartościową. Jednocześnie sama dostrzega, że jej współcześni życiową pustkę wypełniają kolejnymi rzeczami jak nowa sukienka z ,, Zary” uszyta w Bangladeszu- obietnica nowego życia. Potrzeby seksualne realizuje układowo z sąsiadem , a umilaczem dnia jest orfidal.To książka , w której może zobaczyć się wielu choć niewielu do tego się przyda. Bo przecież życie jest piękne.
Powieść Helgi Flatland : ,, Ostatni raz”podejmuje wątek relacji córki z matką. Truizmem jest stwierdzenie, że relacja ta rzutuje na całe życie. My – córki cytujemy swoje matki, żeby odciąć się od nich, utwierdzić w przekonaniu siebie i innych, różnie to bywa. Nawet, gdy ich już nie ma, szukamy aprobaty, często wypierając się tego. Ile relacji córek z matkami tyle historii. Ile matek, które nie chcą wypuścić wolno swoich dzieci, tak niby z troski i miłości. Książka mówi właściwie i o różnicach pokoleniowych, narracja prowadzona jest z wielu punktów widzenia. Główna bohaterka, Sigrid, dowiaduje się, że jej matka choruje na raka. Ojciec z uwagi na wylew przebywa w ośrodku opiekuńczym. Sigrid chce po swojemu walczyć o zdrowie Ann, jednocześnie jakoś ułożyć sobie relację z córką. No i wszystko to brzmi banalnie, ale jest coś w tej książce takiego, że warto ją przeczytać. Może brak jednoznaczności w ocenie. Może też, że czasem między tym , co jest właściwe, a tym, co powinno się zrobić jest przestrzeń na tak silne emocje, że trudno wybrać.
Dla wielbicieli kryminałów polecam moją ukochaną Ann Cleeves. Po latach przerwy wraca do swojego detektywa, jakim jest Jimmy Perez. Ten próbuję ułożyć sobie życie. Ma partnerkę, synka, czekają na kolejne dziecko. No i zbrodnia, ginie stary przyjaciel detektywa. Cudowne Orkady, sekrety i tajemnice. Małą społeczność i przybysze z zewnątrz. ,, Zabójcze kamienie”- dobry kryminał.
A wszystkich tych, którzy są już zmęczeni ideą minimalizmu wszelkiego typu, ale także tych, którzy cenią dobrej klasy poczucie humoru, zachęcam do przeczytania ,, Esejów ku chwale nadmiaru”Becci Rothfeld. Czyta się je wspaniale, autorka, chwilami złośliwie, punktuje wszelkie niedociągnięcia idei wszelkich powściągliwości w posiadaniu, od porządków domowych do powieściowych fabuł. I tak uderza w autorkę bestsellerowej,, Magii sprzątania „
Marie Kondo. Ku mojej uciesze obśmiewa między innymi pozbywanie się książek z domowej biblioteki – ideę ,, walkirii porządkowania”. Dostaje się także filmom czy terapii poznawczo- behawioralnej. Tak, tak, z osławioną ,, uważnością”w dodatku. Dobrze czasem przewietrzyć głowę, a czytanie sprzyja temu najlepiej.

Udostępnij !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *